Lazio, centralny region Włoch ze słynnym „La Città Eterna”. Turyści z całego świata przybywają ujrzeć Fontanę di Trevi, Schody Hiszpańskie, Koloseum czy też odbyć pielgrzymkę do Watykanu. W tym jednak wpisie nie będę mówić o turystycznym aspekcie, a operatorsko-fotograficznym. Rzym, jak również Lazio, skrywają w sobie nieznane oblicze, bardzo często pomijane na tle popularnych miejsc.
Wycieczkę operatorską zacznijmy od Rzymu. Nieznanym przez świat miejscem do niezwykłych zdjęć jest dzielnica Testaccio. Wspomniana część stolicy Włoch, została wybudowana za czasów Benito Mussoliniego. Z mostu Sublicio można ujrzeć niezwykły widok il Monte di Testaccio. Idąc w głąb dzielnicy, ucztą dla naszych oczu jest architektura faszystowska; na jej tle rzymskie życie: rodziny z dziećmi i zwierzętami cieszącymi się chwilą. W kierunku stacji metra Piramide, zabytkowa Piramide di Caio Cestio i Porta San Paolo. Przy okazji, jeśli Ty lub Twoje dzieci jesteście miłośnikami zwierząt, z całego serca polecam odwiedzenie il Cimetero Accatolico per gli Stranieri. Atmosfera w połączeniu z grobowcami na przestrzeni dwóch wieków i natury ze śpiewem ptaków, przywodzi na myśl coś niemożliwego, szczególnie w hałaśliwym Rzymie. Mieście się tam także schronisko dla bezdomnych kotów. Organizacja pozarządowa prowadząca tą niezwykłą inicjatywę, zwie się ”I gatti della Piramide”. Wychodząc ze cmentarza, zostawcie pięć euro w wyznaczonym miejscu. W ten sposób pomagacie utrzymać cmentarz. Proponuje również schować sprzęt filmowy lub fotograficzny przed wejściem. Dopiero po wejściu na cmentarz, po ominięciu bacznych spojrzeń zacznijcie opowiadać historie w formie operatorskiej. Sama popełniłam ten błąd. Proponuje też zostawienie na dziesięć minut sprzętu, wdychając powietrze, przysłuchując i obserwując ducha miejsca. Dopiero wtedy można zrozumieć magię tego miejsca. W Testaccio, jak i również innych mniej turystycznych dzielnicach, można uchwycić realia Rzymu: kontenery, mieszkańców prowadzących codzienne życie, korki i brud na ulicy niczym z horroru. To ostatnie jest oczywiście żartem z ziarnem prawdy. Wieczne Miasto nie należy do najbardziej czystych ani najbardziej brudnych miast świata. Choć nie należę do miłośników Warszawy, lojalnie przyznaję – nasza stolica pod kątem czystości wypada o wiele lepiej. Z operatorskiego punktu widzenia, polecam ulicę Lungotevere Testaccio. Poznajemy tam elementy ozdobienia fontanny i inny widok na Tyber. Leone, bowiem tak nazwałam bohatera widocznego na zdjęciu, reprezentuje piękno ozdobienia z dawnych wieków. Podobną scenografię znajdziesz w Watykanie.

Za dzielnicę typowo mieszkalną, wręcz idealną do reportażu o życiu codziennym Rzymian, uznać można Portuense. Nie znajdziesz tam zabytków godnych najsłynniejszej twórczości Michała Anioła, a esencje codziennego życia i budownictwo czysto mieszkalne. Ulice są tam nieco czystsze niż w częściach czysto turystycznych. Przepiękny widok na panoramę Rzymu oraz samą dzielnicę, znajdziesz w Villa Bonelli.
Idąc na południowo – wschodnią część Wiecznego Miasta, obowiązkową pielgrzymką dla operatorów oraz fotografów jest Esposizione Universale di Roma. Podobnie, jak Testaccio, dzielnica ta powstała za czasów Mussoliniego. Znajdziemy tutaj szczytową formę architektury faszystowskiej. Mussolini nie jest wspominany przez Włochów pozytywnie, mimo to oddaje mu jedno – architektura narodzona za jego czasów: połączenie starego budownictwa z nowoczesnością – to pozytywny aspekt jego umysłu. Wracając do głównego tematu, cała dzielnica ma swój urok, którego nie da się opowiedzieć w krótkim metrażu ani pojedynczych kadrach. Nie brakuje tutaj zieleni; spotkasz trzy parki: Parco degli Eucalipti, del Ninfeo i Larghetto parco EUR Roma. W ostatnim przypadku, zadbaj o uchwycenie łabędzi i kaczek. Prezentują się idealnie na tle sztucznego jeziora i jego panoramy. W kontekście fotografii/ filmów sportowych, nie zapomnij o wioślarzach. Widać ich praktycznie cały czas.

Znajdziesz także różnorodne panoramy: jedną na zachód od la Basilica dei Santi Pietro e Paolo, drugą zaś na południe.

Następne kroki postaw w Trastevere – najbardziej rzymskiej części Rzymu. Historia tej dzielnicy opowiada o Rzymianach mieszkających dużo bardziej niż blisko siebie, spotykając się na wspólnych, zewnętrznych posiłkach. Architektura doskonale oddaje klimat przeszłości. Szykując obiektyw warto o tym pamiętać, bowiem pomimo ogromnej ilości turystów, znajdziesz na każdym kroku ślady dawnych lat: w lampach zewnętrznych, oknach, balkonach i na ulicach.
Innym interesującym operatorskim punktem na mapie Trastevere, są różnorodne panoramy Rzymu. Pierwszym punktem odniesienia jest la Fontana dell’Acqua Paola. Wzdłuż ulicy Passegiata del Gianicolo aż do Monumento a Giuseppe Garibaldi, kolejne perspektywy na Wieczne Miasto. Z samego placu głównego rozciąga się widok na wschodnią część Rzymu, jak również Watykan i okoliczne parki.
Włochy to nie tylko Mediolan, tak samo jak Lazio Rzymem. Wokół stolicy ojczyzny włoskich artystów, znajdziemy miasteczka lub mniejsze miasta. Nie są tak popularne jak Rzym, co dla naszego obiektywu oraz opowiadanej historii stanowi świeżość. Tym oto sposobem przechodzimy do następnego aktu: Tivoli.
Mowa o włoskim miasteczku na wschód od Rzymu, otoczonym górami i rzeką Aniene. Perełką operatorską jest architektura, klimatyczne uliczki, przyroda i lokalny charakter gminy. Idealne miejsce do opowiedzenia historii o życiu poza Rzymem. Mieszkańcy od najstarszych do najmłodszych powtarzają się, co nada Twojej historii unikalny charakter. Villa Gregoriana to obowiązkowy przystanek. Naturalna scenografia tam panująca wyraża więcej niż tysiąc słów zapisanych w książce historycznej.



Mniejszą miejscowością, równie interesującą, co Tivoli, jest Velletri. Położona na południe od Rzymu, stanowi kolejny cel warty wycieczki fotograficzno-filmowej. Otoczona górami, wśród których znajdziemy ślady życia mieszkańców Lazio, zawiera zdumiewające miejsca. Viale Cappuccini – ulica idealna dla bardzo szerokiego obiektywu, jak również dłuższego; Viale Roma – jedna z głównych ulic, z oszołamiającą panoramą miejscowości. Starsza część miasta zawiera charakterystyczne wąskie uliczki. Podobnie, jak w przypadku mniejszych miejscowości wokół Rzymu, obserwujesz spokojniejsze życie, bez tłumu turystów i większym porządkiem na ulicy.




Realizm architektoniczny z elementem abstrakcji również znajdziesz w Velletri, co nie ukrywam, mocno mnie zaskoczyło.
Kolejny przystanek w wycieczce fotograficzno-filmowej to Bracciano. Miejsce akcji balu w słynnej powieści Alexandra Dumas, w tym słynna ze względu na rozpoznawalny zamek, stanowi przykład włoskiego miasteczka z jeziorem. Znajdziesz tutaj panoramę na okoliczne wzgórza oraz budynki, urokliwe ulice, panoramę na jezioro Bracciano i lokalny, spokojny klimat. Przygotuj każdy rodzaj obiektywu: od dłuższego do szerokiego. Przydadzą się.


Tak samo, jak sława Włoch na całym świecie sięga szczytów, tak samo Morze Tyrreńskie stanowi obowiązkowy przystanek w regionie Lazio. Tym oto krokiem, idziemy do Civitavecchia. Miejscowość z największym portem w całym regionie, spokojnym życiem i pięknym wybrzeżem, pełnym kamienistych plaż. Dłuższy obiektyw przygotuj do zdjęć opowiadających o falach morskich odbijających się od kamieni. Szeroki lub bardzo szeroki do panoramy gór, samego miasta i morza. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o pomniku Jana Pawła II. Włoska historia szanuje naszego św. pamięci Papieża. Starsza część miasta jest równie warta uwagi, co Morze Tyrreńskie. Znajdziemy ją na zachód od promenady, bardzo blisko mieszkalnych budynków.


Do miejscowości poza Rzymem, dostaniesz się lokalnymi pociągami z Roma Trastevere, Termini i Tiburtina. Ze względu na przesiadki oraz całkowity czas wycieczki fotograficzno-filmowej, proponuję wziąć dwie butelki wody i sprzęt do większego plecaka. Na zakończenie, napiszę tylko, aby nie kierować się tylko moim wpisem, jak również intuicją. Do wielu miejscowości jeżdżę przypadkowo. Nie żałuję, gdyż odkrywam Lazio jeszcze piękniejsze niż mogłam sobie wyobrazić.


