11 maja, 2026

Czy sztuczna inteligencja zagraża fotografom i filmowcom?.

W tym artykule poruszę mocno aktualny temat, którego teza brzmi identycznie niczym nagłówek. Temat sztucznej inteligencji coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej. Różnorodne sektory usług […]

W tym artykule poruszę mocno aktualny temat, którego teza brzmi identycznie niczym nagłówek. Temat sztucznej inteligencji coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej. Różnorodne sektory usług publicznych zadają sobie następujące pytanie: czy sztuczna inteligencja zagraża naszej przyszłości (i miejscom pracy)?. To samo pytanie zadaje sobie coraz więcej fotografów i filmowców. Paradoksalnie, wbrew treściom przeróżnych artykułów oraz postów w mediach społecznościowych, sztuczna inteligencja towarzyszy nam od wielu lat. 

Temat sztucznej inteligencji w ciągu ostatnich dwóch – trzech lat zyskał ogromny zasięg. Wchodząc na Instagrama, Facebooka i wiele innych portali, spotkamy wideo/zdjęcia czy też posty wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Chat GPT zyskał zwolenników w formułowaniu pisanych treści. Na stronach wspomagające stworzenie CV, sztuczna inteligencja myśli niczym zawodowiec. Nietrudno o informację dotyczącą poszukiwania montażystów wideo/zdjęć opartych na generowanych treściach. Powstają roboty przypominające swoimi ruchami ludzi. W sklepach RTV możemy kupić roboty sprzątające.

Na tle tych wydarzeń, powstaje efekt strachu spowodowany skalą rozwoju SI. Jestem w stanie to zrozumieć, z drugiej nie możemy się tego bać. Jak wspomniałam na samym początku, SI towarzyszy nam od wielu lat. Prosty przykład to kasy samoobsługowe.; funkcjonują od przynajmniej dziesięciu lat. Fabryki tworzące samochody i inne różne produkty, wspomagają pracę swoich pracowników przygotowanym wcześniej systemem. Komputery i smartfony obsługują Windows oraz Android. Sama przyłapuje swojego Samsunga na „myśleniu” (najczęściej szybszym lub wolniejszym chodzeniu czy informacjami z zaskoczenia odnośnie stanu telefonu). Nikt jednak nie nazwie tego sztuczną inteligencją. A nie oszukujmy się – nowoczesne smartfony „myślą” na swój sposób.

W kontekście „fotografii”, powstają oprogramowania generujące coraz więcej treści. Prosty przykład to Adobe Firefly. Wystarczy wpisać frazę kluczową i z automatu generuje się „obraz”. Czy jesteśmy w stanie odróżnić obrazy sztucznie wygenerowane od tych autentycznie wykonanych?. Tak. Obrazy tworzone przez sztuczną inteligencje są idealne. Nie widać na nich skazy. Widać to najbardziej na przykładzie obrazów pokazujących ludzkie ciało; nawet starsi ludzie z mocno siwymi włosami -w wyniku starzenia się organizmu- wypadają zbyt dobrze na wygenerowanych obrazach. Mniej widoczne skazy widać na przykładzie „obrazów” pokazujących wnętrze oraz meble. Jeżeli masz do czynienia z amatorem, po raz pierwszym używającym SI, bardzo szybko wyczujesz fałsz; w odwrotnej sytuacji, dopiero po analizie zrozumiesz, że mebel przyciągający Twoją uwagę, został sztucznie wygenerowany.  Ludzkie oko, nie lubiło i nigdy nie polubi zbyt fałszywych obrazów.

W 2023 roku doszło do głośnego strajku w branży filmowej. Na ulice Los Angeles wyszło tysiące filmowców: od scenarzystów do aktorów. Jedną z osób wspierających strajk była Izabela Miko. W publicznym wywiadzie, wyznała, iż SI jest jedną z przyczyn, dla których aktorzy obawiają się o utratę perspektyw zawodowych. Program Sora2 – umożliwia generowanie postaci – spotkał się pod ostrzałem studiów filmowych; głównym argumentem były prawa autorskie. Współczesnym wykorzystaniem SI w kinie jest chociażby ostatnia część Indiany Jonesa; Harrison Ford dzięki zastosowaniu oprogramowania ze sztuczną inteligencją, został odmłodzony.

Do edycji zdjęć używam Adobe Photoshop. Podobnie, jak Premiere Pro, współpracuje ze sztuczną inteligencją. Największą rolę odgrywa ludzki kapitał – czyli ja. To ja ustalam wybory zapadające w programie, nie sztuczna inteligencja. Jest to metafora do następnego punktu we wpisie – rynku pracy. Kapitał ludzki (pracodawca) to twórca ustalający wybory i kształtujący system firmy, w tym jej fundamenty, SI – system stworzony przez człowieka. Na podstawie własnego doświadczenia w szukaniu klientów, zauważyłam trzy tendencje:

1) Pracodawców stawiających na sztuczną inteligencję

2) Obóz mówiący absolutnie „nie” sztucznej inteligencji

3) Firmy stawiające na kapitał ludzki i wsparcie technologii

Tutaj wrócę do współczesnego kina i fotografii: aktorzy, scenarzyści, operatorzy filmowi, montażyści, elektrycy, asystenci itd. nadal są zatrudniani przy produkcjach telewizyjnych i filmowych. Nadal szuka się fotografów i operatorów do filmów wideo. Nie poszło to w stronę tylko i wyłącznie sztucznej inteligencji. Co ciekawe, sami zainteresowani, czasem – jeżeli czują taką potrzebę – korzystają z niej. Niektóre elementy przez nią stworzone, nie wypadają tak źle, jak mówią inni. Odpowiedź na to pytanie jest następująca: nad tym wszystkim czuwa człowiek z głową używający sztucznej inteligencji.

Sama używam (rzadko, a jednak się zdarzy), sztucznie wygenerowanej grafiki. Prosty przykład to królik na jednym z moim postów „Che bella Italia!” na Instagramie; drugi – obrazek wyróżniający ten wpis. Jeżeli kogoś to dziwi, odpowiadam: spodobały się projekty. Jako wolny strzelec – w ramach projektu – współpracuję także z firmami trenujące roboty oparte na sztucznej inteligencji.

Sztuczna inteligencja była i jest obecna na świecie. Nie jest to także powód do siania paniki. Kasjerzy nadal są widoczni w sklepach; potrzebujemy i nadal będziemy potrzebować informatyków; konsultanci, mimo obecności wirtualnego asystenta, nadal odbierają telefony; w fabrykach nadal potrzeba fizycznej, męskiej siły do przenoszenia towaru. Strach przed zmieniającym się światem, istnieje od zawsze. Od rewolucji przemysłowej aż do nowoczesnych fabryk; od systemu analogowego do cyfrowego. Osoby, które doświadczyły tych zmian także się bały. Ostatecznie takie pojęcia, jak analog, nadal nie schodzi z ust różnych pokoleń. Stare tradycje potrafią przechodzić z pokolenia na pokolenie.

Zamiast strachu, warto wybrać balans: korzystajmy z pozytywnych zmian. Sztuczna inteligencja użyta w nadmiarze nikomu nie pomoże. Może być jednak pomocna. I tak z niej korzystajmy: jako pomocy. Nie absolutnej zmiany w jednym kierunku.

Wiecie natomiast, co poszło zdecydowanie w jedną, absolutnie negatywną stronę w wyniku rozwoju technologii?. Relacje międzyludzkie i priorytety życiowe.

Źródła odnośnie informacji ze Stanów Zjednoczonych:

Studia filmowe kontra sztuczna inteligencja. Nowe narzędzie OpenAI pod ostrzałem – Kultura

Iza Miko o trudnej sytuacji aktorów w Hollywood. „Walczą o przetrwanie”

„Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”: Harrison Ford zdradza szczegóły cyfrowego liftingu – Filmweb