Pierwsze promienie słońca, pierwszy śpiew ptaków i ruch miejski. Słyszę budzik, wraz z jego dźwiękiem otwierając oczy; czasami obudzę się przed nim. Widzę swój pokój, prostując wszystkie kości niczym kot po przebudzeniu, następnie przybieram prostą postawę. Przywracam się do porządku, spożywając śniadanie ze świeżym umysłem i nastrojem. Dzięki temu nastawiam się optymistycznie do życia oraz zaplanowanych projektów. Spoglądam w okno, mówiąc: ”Witaj w świecie wolnego strzelca”.
Attenzione!
Przed przeczytaniem dalszej części wpisu, zalecamy skonsultowanie się z lekarzem lub farmaceutą. Treść nie właściwie zrozumiana grozi ignorancją ze najbliższego i dalszego otoczenia.
Dla osób nie znających tego terminu lub najzwyczajniej w świecie – niedbających o znaczenie jakichkolwiek słów – „wolny strzelec” to osoba przyjmująca zlecenia. Po wykonaniu ich otrzymujemy opłatę. Projekty są różnorodne: od krótkoterminowych do długoterminowych; spotykasz także tych (podobnie, jak w innych branżach) chętnie wracających do Ciebie. Same projekty porównam do współpracy. Klient podaje mi detale i potrzebne informacje, ja zaś dostosowuje się do tego. Jeśli mam chętnego względem nowych pomysłów klienta, współpraca przebiega jeszcze lepiej. Każda współpraca jest oparta na kontraktach, w pełni zgodnymi z prawem.
Sam rynek nie jest łatwy. Konkurencję w branży fotograficzno – filmowej, opiszę w sposób następujący: więcej was matka nie miała!. Przez ogólny dostęp do różnorodnych programów post-produkcyjnych, wyboru kamer i możliwości w sieci, liczba montażystów, filmowców oraz fotografów jest ogromna. Jak jeszcze inni mówią: „dzisiaj profesjonalista to pojęcie względne”. Czy oznacza to bezrobocie wśród wolnych strzelców?. Nie. Czy oznacza to trudności?. Tak. Czy widzę różnicę pomiędzy klientami online i tymi widzianymi na żywo?. Nie. Każdy klient to zarobek i nowe doświadczenie zawodowe. Sposób ich zyskania nie wpływa na tą zasadę.
Podsumowanie: rodzicu, siostro, bracie, dziadkowie – jeżeli wasi bliscy są wolnymi strzelcami, nie krytykujcie ich. Byliście zdziwieni ilością wolnych strzelców, potrafiących zarabiać pieniądze, czasami wręcz jeszcze większe niż się wydaje. Drogą tą podąża spora duża liczba ludzi. Ważne, aby potrafili dawać sobie radę z rzeczywistością. Jeżeli zaś się dowiem, że ich dyskryminujecie, naślę na Was armię czarnych kotów.
Wiadomości:
Pierwszy fakt: każdy kot, podobnie jak inne zwierzę, jest żywą istotą, piękny, czuły, pełen własnych emocji oraz doświadczeń życiowych. Tylko ludzie (również zwierzęta) nie potrafią tego dostrzec.
Drugi fakt: koniec ulotki informacyjnej. Dziękujemy za zapoznanie się z informacjami.
Po przygotowaniu się do dnia, w zależności od zlecenia, udaje się na zewnątrz, aby wykonać zlecenie lub wybieram się z laptopem do kawiarni stworzonej do pracy zdalnej. Zaczynam w godzinach porannych. Projekty realizowane na zewnątrz (mowa o produkcji wideo) rozpoczynam pomiędzy ósmą a dziewiątą; w sezonie letnim szóstą a siódmą. Zajmuje mi to trzy godziny, maksymalnie cztery (czasu porannego). Licz czas przemieszczania się pomiędzy lokalizacjami oraz fakt, że nie zawsze mowa o jednym projekcie. Czasami rzeczywiście zajmuje się w tych godzinach pojedynczym projektem, ze względu na jego długość i specyfikę; w jeszcze innych przypadkach – krótszych, dziele czas właśnie na nie. Jeżeli widzicie zmontowany, dwudziestominutowy odcinek programu podróżniczego w telewizji lub odcinek na YouTubie powiązany z tymże gatunkiem, pamiętajcie o jednym – realizowany był znacznie dłużej.
Pomiędzy dwunastą a trzynastą udaje się na obiad. Ma to miejsce z reguły na mieście (małe posiłki, wręcz przystawki) lub domu – jeżeli pozwala odległość. W notatniku sprawdzam realizację projektów. Po złapaniu powietrza i nabrania dystansu, wstaję i działam dalej.
Po trzynastej lub czternastej, zajmuje się kolejnymi projektami. Po siedemnastej, wszystko co miałam zrobić, zostało wykonane. Następny dzień organizuje w zależności od terminów projektów, warunków zewnętrznych, tak, aby wykonywać wszystko na czas, zgodnie z ustaleniami. Spędzam wieczór, regenerując baterie na następny dzień.
Projekt po projekcie, dobra organizacja czasu i wyznaczone cele – tak oto mogę opisać dzień wolnego strzelca.
Spośród tłumu, niczym w lesie, zaczęły wyłaniać się drzewa przywodzące na myśl ludzkie dłonie. Spoglądały na redaktorkę, zadając szereg pytań. Było ich wiele, jednak te najbardziej utkwiły mi w pamięci.
1. Co robisz jeśli zaczynasz dzień od laptopa?.
Przeglądam raporty finansowe, zajmuje się montażem fotografii i filmów wideo, sprawdzam wiadomości od klientów, z kawą bez kofeiny w tle.
2. Wszystko, co opisujesz jest mocno zorganizowane. Czy, aby na pewno, tak wygląda Twój dzień?.
Po części tak. Gdyby nie plan dnia, straciłabym rachubę w projektach, ich założeniach oraz lekki chaos. W praktyce to spokojny dzień, pełen nowych doświadczeń, dzięki którym zdobywam większe doświadczenie. W żaden sposób nie odczuwam presji organizacji, zamiast tego ciekawość i satysfakcję.
3. Czy zdobywanie klientów jest dzisiaj aż tak trudne?.
I tak, i nie. Z jednej strony, konkurencja istnieje, co widać. Obserwuje także tendencje do niesłuchania klientów już na samym początku: wysyłania portfolio i CV, bez wcześniejszego przeczytania opisu projektu oraz specyfiki. Jeszcze inni wolni strzelcy, zamiast poświęcić nawet kilka minut na napisanie listu motywacyjnego lub swojego doświadczenia – w dosłownym znaczeniu tego słowa – używają do „napisania” całości chatuGPT lub AI. Firmy widzą tę tendencję, od razu na starcie pisząc, iż nie tego nie akceptują. Jeżeli zaś widzą, iż jesteś autentyczny/na, rzetelnie podchodzisz do wstępu, przychylniej na Ciebie patrzą. Dlatego nie przesadzę z następującym stwierdzeniem:
Konkurencji istnieje. Jeżeli jednak jesteś pracowitą osobą, rzetelnie podchodzącą do tematu i mającą kompetencje z popartym doświadczeniem/portfolio, znajdziesz klientów.
4. Jakie zalety posiada profesja wolnego strzelca?.
Przede wszystkim wykonujesz zlecenia dla różnych firm, zdobywając bogate doświadczenie zawodowe; nie jesteś zależna/ny od jednej firmy. Pracujesz na własny rachunek, samemu organizując czas (wyjątek stanowią godziny wyznaczone wcześniej przez klienta). Cały rytm dnia i wykonywane projekty są elastyczne.
5. Jakie są wady profesji wolnego strzelca?.
Lekka niestabilność finansowa. Uspokajam jednak, ponieważ….
6. Wyjaśnij nam to!.
….jeżeli naprawdę szukasz klientów i znasz różne platformy dla wolnych strzelców, będziesz mieć kilka projektów na tydzień i codzienne zarobki.
7. Czy komunikacja z klientami jest trudna?.
Nie. Wskazałabym jednak trzy rodzaje klientów w kontekście komunikacji: rewelacyjnych we współpracy; trudnych, aczkolwiek można się z nimi dogadać lub nie znających terminu „komunikacja”. Miałam okazję współpracować z tymi ostatnimi. Po wykonaniu pierwszego zlecenia, kontakt ze strony klienta, przeminął niczym wiatr. W rezultacie, zerwałam z nim umowę.
Jeżeli widzicie, iż kontakt z klientem przestał istnieć i pomimo prób nawiązania go, nie ma żadnego rezultatu, nie bójcie się zerwać współpracę. Szanujcie samych siebie i swój czas.
8. Czy mając konkretną liczbę klientów i projekty, jesteś w stanie powiedzieć, iż masz pełen etat?.
Tak.
9. Jak wygląda rozliczanie zarobków na platformach dla wolnych strzelców?.
Podobnie, jak w przypadku innych profesji, mamy kwotę brutto i netto. Kwota brutto to pensja bez odliczenia podatków. Rozliczana jest w systemie platformy. Po odjęciu podatków widzimy zbliżoną kwotę do netto. Zastosowałam pojęcie „zbliżona”, bowiem nim przelejesz pieniądze na swoje konto, odliczane masz prowizje.
10. Jaka waluta obsługuje platformy dla wolnych strzelców?.
Zachodnie platformy (np. UpWork, Freelancer) obsługuje dolar; znajdziemy także platformy obsługujące złotówki (Useme).
11. Jakie stawki można ustalać z klientami?.
Wszystko zależy od doświadczenia. Nie ma jednak miejsca na dmuchanie sobie w kaszę. Po niespełna roku wołam dwadzieścia dolarów za godzinę. Pozwolę na niższą stawkę pod jednym warunkiem: konkretne godziny, a co za tym idzie dobre zarobki. Parodią są jednak oferty współpracy za trzy albo cztery dolary za godzinę. To wyzysk. Nie pozwalajcie sobie na to.
12. Opowiedz nam o systemie. Jak funkcjonuje on na platformach?.
Do dyspozycji mamy dwa systemy: godzinowe lub pojedynczy projekt. W pierwszym przypadku zarabiasz na godzinę; drugi, jak sama nazwa wskazuje – zarabiasz za projekt. Zatrzymam się na chwilę i rozwinę ten wątek, gdyż jest to istotne: możesz zarabiać za mniejsze projekty, otrzymując pensję dwa lub trzy razy w tygodniu, inny zaś przykład stanowi ogólny projekt, za który otrzymasz większe zarobki.
13. Czy użyłabyś metaforycznego porównania profesji wolnego strzelca względem innych?.
Pewnego dnia na placu zebrała się grupa dzieci. Wokół siebie widzieli restauracje, sklepy, ulicznego malarza i dość spore grono dorosłych. Do restauracji weszło pięcioro dorosłych; sklepu – dwóch, zaś do malarza podeszło trzech. Zarówno restaurator, właściciel sklepu, jak i malarz zarobili. Dzieci przyglądały się temu, zadając sobie pytanie:
„Czy widzicie jakąś różnicę?.”
Jedno z dzieci wówczas rzekło:
„Żadnej”.
Zgodnie przytaknęli, stwierdzając, iż zasady funkcjonowania usług i opłat za nie, wszędzie są takie same.
14. Czy żałujesz bycia wolnym strzelcem?.
Nie.
15. Jaką radę dałabyś osobą skręcającym na tą drogę?.
Nie zrażajcie się nieprzyjemnymi sytuacjami. Komunikacja z klientem, rzetelność, świadomość swoich kompetencji, laptop i dostęp do internetu – podstawa. Zalecam także godne traktowanie powierzonych zleceń. Każda recenzja wpływa na waszą średnią ocenę, co ma znaczenie dla potencjalnych klientów. Codziennie przeglądajcie dostępne oferty współpracy, jak również wiarygodność potencjalnych klientów (szczególnie płatność).
Warto mieć także osobistą wizytówkę. W moim przypadku to strona internetowa. Dla kogoś innego może być to YouTube lub media społecznościowe.
16. Jak zachowywać profesjonalizm w przypadku narzekającego klienta?.
Przysłowiowo ugryź się w język. Nikt nie chce tracić klientów. Pamiętaj: dzięki nim mamy za co żyć. Jeżeli zaś masz naprawdę narzekający przypadek, policz do dziesięciu, z głębokim wdechem oraz wydechem i przypomnij sobie, iż łączy was czysto profesjonalna relacja.
17. Jakie zlecenia może zdobywać wolny strzelec?.
Opiszę to w sposób następujący: od koloru do wyboru. Możesz prowadzić zdalnie lekcje, zajmować się administracją na dłuższą metę, pełnić funkcję w branży IT, odpowiadać za kontakt z klientem itd. Kontrakty obejmują różnorodną długość: od krótkich aż do długoterminowych.
18. Co jest najbardziej drażniące w czasie szukania ofert współpracy?.
Cisza i jeszcze raz cisza. Czasami wręcz mam przed oczami pracodawców rzekomo szukających pracowników z bardziej tradycyjnych stron powiązanych z ofertami pracy.
19. Jak wygląda proces przelania pensji na konto?.
Wybierasz opcję przelewu. Zanim do tego dojdzie, uzupełniasz potrzebne ku temu dane. W momencie przelewu – w zależności od obsługiwanej waluty – następuje przewalutowanie lub nie. Kilka dni i masz na koncie pieniądze.
Redaktorka niezwykle szybko wstała z fotela. Nawet bez mikrofonu rzekła by ty to więcej niż głośno:
„Zanim pensja będzie możliwa do wypłaty, przechodzi przez proces weryfikacji i odjęciu podatków.”
Tłum przybyłych spoglądał na nią ze znakiem zapytania w oczach. Powiedzieć, że była tego więcej niż świadoma, to nic nie powiedzieć. Wówczas podniosła mikrofon do ust:
„Po tym procesie, macie gotową kwotę do wypłaty”.
Zebrani odetchnęli z ulgą.
…
…
…
Gdzieś w Rzymie, po dwudziestej pierwszej skończyła pisać kolejny wpis. Rozprostowała plecy, mając satysfakcję z kolejnego dnia pełnego projektów. Uśmiechnęła się w myślach, przypominając sobie rzecz, o której dawno chciała wspomnieć:
„Zapraszam każdego chętnego do sesji zdjęciowej w Rzymie. Z perspektywy mieszkańca, z wielkim wachlarzem możliwości opowiedzenia historii. Dla Was i dla mnie.”
Tym oto sposobem macie opis jednego dnia wolnego strzelca oraz specyfiki mojej profesji. Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że autentycznie polubię taki styl życia, wyśmiałabym tego śmiałka. Zdecydował o tym zupełny przypadek. Ze względu na czasy, jak i również trudności ze znalezieniem pracy we Włoszech, absolutnie tego nie żałuje. Mam dużo więcej do powiedzenia na temat współpracy z ludźmi i opowiadania historii w formie filmów oraz fotografii, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

